źródło: USA: Tak wygląda wolność słowa
Podczas “otwartego spotkania” z Johnem Kerry (byłym kandydatem na prezydenta USA) na Uniwersytecie Florydy student Andrew Meyer postanowił go spytać o nieprawidłowości podczas głosowania na Florydzie w 2004 r. Sześciu funkcjonariuszy brutalnie odciągnęło Meyera od mikrofonu, a wobec oporu rzucili go na ziemię i potraktowali taserem, który wzbudza coraz większe kontrowersje, bo pomimo rzekomego „bezpiecznego obezwładnienia” w USA i Kanadzie już kilkaset osób zmarło na skutek staserowania. Większość ludzi nie zareagowała na atak. Wideo incydentu znajduje się TUTAJ
Dziś odbyła się ponad 200-osobowa pikieta solidarności z zatrzymanym i sprzeciwu wobec ograniczania wolności wypowiedzi oraz użycia taserów przez policję uniwersytecką. Niesiono transparenty z napisami ,,Wolność wypowiedzi to nie zbrodnia” oraz ,,Skończyć z używaniem taserów”. Damagano się również zwolnienia ochroniarzy z pracy na uniwersytecie.
Trzy pytania Andrewa:- pokazywał książkę Grega Palasta Armed Madhouse i spytał o nieprawidłowości podczas głosowania na Florydzie w 2004 r.
- spytał dlatego Kerry nie popierał impeach-owania Bush zanim on będzie zaatakował na Iranie
- spytał czy Kerry był w tym samym poufnym grupie Skull and Bones w Uniwersytecie Yale jak Bush (to już jest dobrze znany, że obie są członkami)
Edycja jest otwarta